A A A

Rozmowy o rzece

Wędkowanie w rzece i wędkowanie w jeziorze to dość odmienne sprawy i specjalizacje wodnego łowiectwa. Przyczyna leży tak w rybach, jak i w wędkach, lecz głównie w naturze obu rodzajów wód. Jezioro dość szybko odkrywa się w swych tajnikach i raz odczytane staje się dla wędkarza czymś dobrze znanym, rzeka natomiast zmienia się nieustan­nie. Względna stałość jeziora pozwala wędkarzowi skoncentrować się głównie na subtelnościach przynęt i wędek; rzeka na taki luksus się nie godzi. Kapryśna, wręcz chimeryczna każe się poznawać wciąż od nowa, nadążać za sobą nieustannie, żąda, by z iście komputerową sprawnością rozwiązywać jej zagadki. Doświadczony wędkarz, zapytany o pierwszą z tajemnic szczęśliwego łowienia w płynącej wodzie, w odpowiedzi wskaże najpierw rzekę, potem ryby, a na samym końcu - wędki. Taki porządek ważności i my uznajemy za słuszny. Jeżeli jednak dotykając tematów często go łamiemy, to czynimy tak dlatego, że wszelkie hierarchiczne porządki należą do pomysłów ludzi. Przyroda uznaje głównie zależności wielostronne i równoczesne, i taki skomplikowany ład nam narzuca, my zaś w opisach nie zawsze potrafimy sobie z nimi poradzić.
  • Kraina brzany

    Kraina brzany obejmuje rzeki już okazałe, płynące obszernymi doli­nami, luźnymi zwojami idące po podłożu z litych gleb osadowych i z polodowcowych narzutów. Towarzyszą jej pola uprawne na falistym tere­nie, a mijane lasy składają się głównie z sosny wzbogaconej doda­tkiem dębów i brzóz. Rzeka toczy się nurtem bystrym i dość głę­bokim, a przy tym rozmaicie rzeźbi swe koryto. Z zasady zaznacza jednak rynnę główną, a na poboczach odkłada rozległe ławice piasku i mułu. Strumienie oraz podeszczowe spływy znoszą w nią cząstki wypłukane z gleb, przez co woda traci nieco na klarowności, zyskuje jednak na żyz­ności. Unoszą się nad nią ptaki wcześniej nie oglądane: białe rybitwy i jaskółki brzegówki. Po wilgotnym piasku biegają brodźce. Rzeka jest również przyjazna roślinom: toleruje w swym pobliżu drzewa, wikliny zaś utrwalają jej burty. Tam, gdzie brzeg jest niski i miękki, tłoczą się rośliny towarzyszące wodzie: jeżogłówki, przełączniki, kwitnące baldachami barszcze i k r o p i d ł a. W samej wodzie nato­miast odkrywamy falujące na przepływie smugi roślinności zanurzonej: rdestnicę połyskującą, strzałkę wodną oraz jaskier rzeczny zwany też włosienicznikiem (rys. 4). W głębszych miejscach przy samym dnie dostrzeżemy skupiska tzw. kapusty lub sałaty - w istocie miękkich, zanurzonych liści grążela żółtego , zupełnie nie­podobnych do sztywnych i połyskliwych liści pływających. Spotkanie z nimi oznacza zetknięcie się ze zjawiskiem heterofilii, jak botanicy nazy­wają zaskakującą wielokształtność liści, cechującą wiele roślin wo­dnych. W ślad za większą żyznością i wyższą temperaturą wody, w krok za bogactwem obsady roślinnej postępują gromadnie zwierzęta bezkrę- Rys. 4. Rośliny z szybko płynących rzek: 1 - strzałka wodna, tu w postaci wyniosłej, gdy występująca w nurcie ma zadziwiająco odmienne liście wstęgowe, 2- rdestnica połyskująca o kolcowato zakończonych liściach, 3-jaskier rzeczny (włosienicznik)-roślina o białych kwiatkach i wyraźnie zróżnicowanych liściach blaszkowych (b) oraz nitkowatych (a) gowe (rys. 5). Odkrywamy tu więc jętki grzebiące, bardzo liczne chruściki w domkach z ziarn piasku, a także kiełże, pijawki, małże, roślinożerne ślimaki, poznane wcześniej larwy minoga. Można też spo­tkać raka błotnego. Mnogość tych organizmów sprzyja z kolei rybom. W krainie brzany nie ma już lipieni, rzadsza staje się brzanka. Prze­wodnictwo gatunkowe przejmuje teraz silna ryba karpiowata - brzana. Ze starego natomiast kompletu pozostały stada świnek, nie brakuje kleni i jelców. Do charakterystycznych dla krainy zjawisk należy częsta już obecność nierozdzielnej pary - bolenia i uklei. Ta ostatnia, raczej nie­częsta w krainie lipienia, zwiększa teraz wybitnie szeregi drobiazgu, pośród którego dostrzegamy znajomą z górnego piętra - piekielnicę, przy dnie liczne stada kiełbi oraz zastępczynię śliza - kozę. Gdzieś w połowie krainy jawi się już regularnie jaź, ale jeszcze przed nim zauważmy liczną, bo wreszcie znajdującą odpowiednie warunki rozwojowe - płotkę. Za nią Rys. 5. Zwierzęta bezkręgowe, częste w rzece krainy brzany: 1 - jętka grzebiąca w fazie larwy„2-jętka żyjąca w bystrzynkach na kamieniach i drągowinie, 3 i 4 - chruściki dwu gatunków żyjące na piaszczystych dnach rzek i strumieni, 5-minóg strumieniowy-dobra przynęta na klenie, brzany i inne ryby, 6 - rdzawa lub brunatna pijaweczka żyjąca z zasady pod kamieniami, przynęta na karpiowate cieniem postępuje szczupak. Poza noleniami i szczupakami zjawiają się drapieżne okonie, stają się coraz liczniejsze sumy i węgorze. Rzekę krainy brzany zaliczamy już do nizinnych, czego widomym znakiem jest fakt (zjawisko to nowe), że zamarza w surowe zimy. Trudniej dostrzec inną cechę wyróżniającą - dużą różnicę notowanych w ciągu roku temperatur (tj. dużą roczną amplitudę wahań termicznych), przekra­czającą w zwykłe lata 20°C. Z tego m.in. powodu zmniejsza się okresowo ilość tlenu w wodzie, co daje szanse gatunkom nowym, wymienionym w średniej grupie tlenowych wymagań (p. tab. 1); dyskryminuje matomiast gatunki o wysokich wymaganiach. Jednocześnie w nowym zespole krainy brzany pojawia się liczna grupa gatunków ryb roślinolubnych (fitofilnych), tj. wymagających do rozmnażania podłoża roślinnego, gotowych też rezygnować z przepływu wody. Należą do niej: szczupak, sum, płoć, ukleja i okoń. Natomiast brzana, boleń, kleń, jelec oraz częściowo jaź trwają przy wolnym od roślin podłożu rozrodowym i przy wyraźnym przepływie. Jak stąd widać, roz­maicie kształtuje się zainteresowanie ryb charakterem rzeki, a w niej samej na etapie krainy brzany dochodzą do głosu nowe przyczyny powo­dujące specjalizację siedliskową nowych gatunków.
  • Kraina leszcza

    W krainie leszcza rzeka płynie rozległą, płaską doliną pośród łąk i wygonów albo w oprawie zwartych zarośli wierzbowych. Rzeka mniejsza zwija się często w ciasnych zwojach, a większa - płynie szerokimi łukami. Zimą staje skuta lodem; wiosną rozlewa się szeroko, wypełnia wodą bardzo liczne łachy, sięga po oddalone od koryta starorzecza i dalej, aż po wały przeciwpowodziowe lub prastare naturalne terasy - krańce doliny. Do wyznaczonej przez wylewy granicy towarzyszą jej pospolite olsze czarne, na suchych miejscach - sławione w „Pieśni o ziemi naszej" -stare, żylaste dęby, pojedyncze lub w grupach; niekiedy lipy, a najczęś­ciej topole białe i wierzby białe (rys. 6) - resztki topolowo -wierzbowych lasów łęgowych. Piaszczyste smugi i golizny przy podmu­chach wiatru srebrzą się łanami dużych liści lepiężnika kutnero­wa t e g o. Dotarcie suchą nogą do rzeki bywa dość często utrudnione z powodu grząskich przybrzeży, na których pienią się tataraki, kosaćce, manny, jeżogłówki albo zespoły roślin, wśród których prym wiodą trzciny i turzyce o trójgraniastych łodygach. W samej rzece, na poboczu nurtu i w zatokach rozwijają się skupiska roślinności o liściach pływających z przewodnim tu grążelem żółtym. Nie musi on snuć się przy dnie Rys. 6. Wierzbą białą będzie każde spotkanie nad rzeką dorodne drzewo wierzbowe o smukłych liściach i białawym ich podbiciu, natomiast topolę białą, dającą tylekroć drzewo na wędkarskie ognisko, rozpoznamy po charakterystycznie krojonych, ciemnozielonych liściach(1) również sre­brzyście podbitych i tak istotnie różniących się od liści powszechnie znanej topoli czarnej (2) - sokory oraz topoli-osiki. Rys. 7. Rośliny prądowych zaciszy i przyrzeczy - zanurzone: 1 - rdestnica kędzierzawa, 2-miękki w dotyku wywłócznik, 3- szorstki rogatek, zwany z tego powodu sztywnym „kapustą" i z zasady wydobywa swe tarczowate, skórzaste liście na światło dnia. Głębsze wejrzenie pod ich dywan ujawni obecność gąszczy roślin zanurzonych, spośród których rozpoznajemy moczarkę ka­nadyjską, rogatek, wywłócznik oraz następną przedstawi­cielkę rodziny rdestnic, wyróżniającą się karbowanymi liśćmi - r d e s t -nicę kędzierzawą (rys. 7). Niekiedy jednak rzeka ujawnia nam brzeg nagi i wtedy widzimy, że łożyska nie wyściełają już żwirki i czyste piaski. Ich miejsce zajął grząski materiał mułkowaty, ciemnoszary, prze­sycony organicznymi cząstkami. Na takim brzegu możemy znaleźć bru­natny pancerz raka pręgowanego, zwanego też amerykańskim, który-w przeciwieństwie do dwóch wcześniej poznanych gatunków- nie podlega ochronie (rys. 8). Spłaszczonym profilem koryta rzeka toczy się statecznie, a kiedy prowadzimy po niej łódkę „na pych", rzadko słyszymy pod wiosłem pia­skowy skrzyp; często pióro stąpa po dnie miękko, lekko w nim grzęźnie. Sama woda również jest inna niż w krainie brzany: mniej przejrzysta, ale Rys. 8. Rak pręgowany, zwany też amery­kańskim, wyróżniający się kasztanowymi pręgami na płytkach pokrywy odwłoku; służy za łatwo zdobywaną przynętę m.in. na klenie, okonie i brzany żyzna, co wraz ze zwolnionym przepływem i miękkim dnem umożliwia roślinom bujną wegetację. W ciepłej porze roku silnie się nagrzewa (nawet do 28-30°C), co powoduje zmniejszenie się ilości rozpuszczonego w niej tlenu. Zjawisko takie szczególnie dotkliwie zaznacza się w rzekach ciemnowodnych, zamulonych, płynących leniwie bagnistymi dolinami. Jego konsekwencje zaś bywają ostro odczuwane przez zasiedlające rzekę zwierzęta (w tym i ryby), a także przez wędkarzy, którzy w czasie upału zwykle wracają do domu z pustą siatką. Wody krainy zamieszkuje bogaty świat zwierząt bezkręgowych i krę­gowców, nieźle znoszących nową rzeczywistość środowiskową. Wśród zwierząt służących rybom za pokarm spotykamy tu gatunki chruści­ków budujących domki ze szczątków roślinnych, właściwe dla krainy gatunki jętek, larwy łątek, pałatek i innych ważek, ośliczki, pijawki, mnogość ślimaków i małży oraz należące do kręgowców żaby. Charak­terystyczne dla tej krainy są także licznie występujące zwierzęta muło-lubne - larwy ochotek oraz rureczniki (rys. 9). Bogactwu bazy pokarmowej dotrzymuje kroku nadbudowa rybich konsumentów. Przewodzi im, jako gatunek herbowy, leszcz. Towarzy­szą mu liczne gatunki, w tej krainie wręcz z zasady składające ikrę na substracie roślinnym: krociowe rzesze płoci, krąpi, przy nich wzdręg oraz rzadszych linów i karpi, w przyrzeczach karasi i różanek. Obecność swą manifestują też ukleja i boleń. Nierzadko występuje jaź, natomiast spo- Rys. 9. Typowe zwierzęta bezkręgowe, współtworzące bazę pokarmową ryb w rzece leszcza; stanowią też dobre przynęty: 1 - ośliczka, skoru-piaczek żyjący pośród obumarłej roślinności zanurzonej, 2 - mułolubna czerwona larwa ochotki, 3 - budująca domek z badylków i trawek zie­lonkawa ..kłódka" - chruścik radycznie i tylko w odpowiednich siedliskach złowimy klenia, jelca, a nawet kiełbia; jeszcze trudniej spotkać tu brzanę i świnkę. Gatunkom karpiowatym towarzyszą tradycyjnie szczupaki i okonie, doskonałe warunki znajdzie w tej krainie sandacz, z nim jazgarz, przede wszystkim zaś sum i węgorz. Zespół gatunkowy krainy leszcza jeszcze wyraźniej rozbija się na grupy siedliskowe, bardziej zdecydowanie specjalizuje.
  • Kraina lipienia

    Rosnąc w siły i powagę, potok opuszcza skalną scenerię. Stoki doliny oddalają się teraz od niego przynajmniej z jednej strony, pną się w górę łagodniej, przechodzą miękko w kopulaste wzniesienia pokryte aż do szczytów połoniną lub lasem, w którym pierwszeństwo obejmuje jodła w towarzystwie Puków i jaworów. Potok stał się teraz niewątpliwie rzeką. Skończyły się wodospady, coraz rzadziej szumią szypoty; wyraź­niej zarysowuje się wklęsłość wysłanego drobniejszymi otoczakami i grubym żwirem koryta. Dno stabilizuje się, woda nad nim jest znacznie głębsza. W taki sposób kraina pstrąga przechodzi w krainę lipienia. Co właściwie zmieniło się w rzece, że ten jej etap schodzenia w dół trzeba wyodrębnić? Woda wszak toczy się tu ciągle bystro, ciągle jest wspaniale czysta i pewnie też dobrze natleniona; z zasady dość chłodna, nawet latem, nie pokrywa się lodem w okresie zimy. Pozornie więc zmiany nieznaczne, a jednak musiały sięgnąć gdzieś głęboko, w samą istotę wodnych strug, skoro np. pstrąg potokowy staje się tutaj coraz rzadszy i w końcu zanika. Przyczyna zjawiska tkwi m.in. w tym, co nazwiemy odmiennością cieplnej charakterystyki dwu sąsiednich pięter rzeki. Otóż woda w poprzedniej krainie nie podgrzewała się powyżej 16-18°C, teraz potrafi osiągać i 20°C. Różnica niewielka, a konsekwencje są zasadni­cze: w temperaturze powyżej 18°C pstrąg potokowy wydatnie osłabia żerowanie. Jest mu za ciepło, a przecież liczą się także chłodolubne wymagania ikry i wycieru. Za ptasi herb nowej krainy możemy przyjąć mieniącego się jak turkus zimorodka, zresztą równie często spotykanego w krainie pstrąga. Poluje on na małe rybki techniką rybitwy. Ułatwia mu to głębsza już woda, po której wędkarz może jeszcze swobodnie brodzić w wysokich wode-rach. W rzece, często obrzeżonej zwartą szytą drzew i krzewów, jest sporo zakoli, wiele zwałów pni zgromadzonych przez powodzie. W spokojniej­szych zakątkach koryta mogą wreszcie odkładać się, w sposób względ­nie stały, ławice drobnego piasku przemieszanego z mułem. Wykorzy­stują je, wstępujące po raz pierwszy w rzekę, rośliny kwiatowe, jak rukiew wodna lub jeżogłówka gałęzista (rys. 2). W cieplej­szej wodzie występuje więcej roślin niższych, pokrywających galareto­watą warstewką kamienie dna. W ślad za bogatszym światem roślin rozwija się świat zwierząt: charakterystyczne dla krainy gatunki chruś­cików, jętek, kiełży lubiących czystą wodę, pierwsze małże, być może także raki szlachetne oraz bytujące w piaszczystym dnie minogi strumie­niowe. We właściwym dla tej krainy zespole gatunkowym ryb zwraca uwagę lipień (rys. 3) - następca pstrąga strumieniowego w jego przewodniej roli. Porównując obie ryby, choćby ich sylwetki, doznajemy uczucia zaskoczenia. Oto mimo stosunkowo niewielkich zmian, jakie zaszły w środowisku, dotychczasowego gospodarza rzeki - krępego jak spęcz-niałe wrzeciono, dzikiego i namiętnie drapieżnego pstrąga zastąpiła ryba o ileż łagodniejsza w sposobie bycia, delikatniejsza w budowie, wręcz pełna wdzięku, z pięknie skrojoną i mieniącą się płetwą grzbietową. Wykwintny słabeusz? Nie, lipień to dzielny pływak z bystrej rzeki, a jeżeli pozwala sobie na rysy miękkości, to dzięki warsztatowi przyrody, która raz jeszcze funkcjonalną sprawność swego dzieła umiała połączyć z jego wytworną estetyką. Czy jednak nasz bohater, przy całej swej wprost zawodniczej sprawności nie zapowiada, że już niedługo, gdy tylko rzeka zwolni swój bieg, skończy się obszar prawdziwej dzielności, a zacznie kraina sybarytów? Lipieniowi towarzyszy zespół gatunkowy w składzie: brzanka, świnka, kleń, jelec, piekielnica, kiełb i miętus, z ryb nierodzimych - także pstrąg tęczowy. Łatwo się domyślić wspól­nych zespołowi potrzeb środowiskowych. W tabeli 1 zasygnalizowano jego zgodnie wysokie zapotrzebowanie na tlen. Tabela ta zresztą unaocznia prawie identyczność właściwych dla krain zespołów gatunko­wych ryb z grupami formowanymi przez zbliżone potrzeby tlenowe, co już jest dla nas oczywiste w odniesieniu do zespołów pstrąga oraz lipienia (bez pstrąga tęczowego, babki i uklei), a co można przewidzieć dla dwu następnych krain. Potwierdza się więc wcześniejsze spostrzeżenie, że poziom natlenienia wody w rzece stanowi przynajmniej jedną z zasad kojarzenia wielogatunkowych zespołów jej mieszkańców. Inna zasada krainowego powinowactwa wynika z podobieństwa po­trzeb rozrodczych. Zauważmy np., że prawie wszystkie gatunki krainy lipienia, a ściślej gatunki charakterystyczne i właściwe dla tej krainy*, odbywają tarło tylko w wodzie bieżącej i koniecznie nad twardym, pozba­wionym roślinnego podłoża dnem. Krainowe podobieństwo nie wyklucza Zapotrzebowanie Gatunki Bardzo wysokie pstrąg potokowy, głowacz, strzebla, śliz Wysokie pstrąg tęczowy, lipień, świnka, miętus, babka, ukleja, kleń kiełb Średnie brzana, jelec, płotka, okoń, jazgarz, szczupak, sandacz Niskie leszcz, krąp, karp, karaś, różanka, jaż, lin, sum, węgorz Tabela 1. Różne zapotrzebowanie ryb na tlen (za Starmachem - nieco zmienione! * To uściślenie jest ważne z uwagi na stwierdzaną w krainie lipienia obecność gatunków właściwych rzekom obfitującym w roślinność kwia­tową i miękką pokrywę dna. Wśród nich spotykamy nawet węgorza. różnic, które w pewnych warunkach umożliwiają jakby podział zespołu na podzespoły, czyli grupy siedliskowe. W rezultacie niektóre gatunki trwają przy sobie dość wiernie, dzieląc dolę i niedolę w wybranych fragmentach rzeki; inne zaś tracą poczucie więzi i odchodzą, rozmieszczają się ina­czej, grupują odmiennie. Gdzie leży przyczyna tego zjawiska występującego zapewne i w innych krainach? Jedną z nich jest niejednakowa tolerancja gatunków na odchylenia w warunkach środowiskowych. Na przykład: lipień poza swoim światem ginie, brzanka przenika jeszcze w krainę brzany, nato­miast świnkę, klenia, jelca i miętusa spotykamy nawet w krainie leszcza. Jednak i te gatunki, mimo swego „kosmopolityzmu" znalazłszy się na „obczyźnie", tj. poza najwłaściwszą im krainą, zawsze będą szukały siedlisk najbardziej zbliżonych do krainy macierzystej i tam trzymały się w większych skupiskach.
  • Kraina pstrąga

    Pośród gór, w zamroczonej świerkami dolinie, na kamienistej wyś-ciółce rodzi się potok, w którym wkrótce spotkamy pierwszą rybę. Nie dla urody krajobrazu zauważamy tu jednak scenerię i warunki towarzyszące przyjściu na świat górskiej rzeki. Otóż wszystko, co w niej najważniejsze -wodna zasobność, temperament, rodność-jest i będzie aż do końca, aż do ujścia w morze, tworem i dziełem właśnie doliny, a ściślej - całego obszaru zlewni oraz panującego nad nią klimatu. W taki sposób raz jeszcze w dziele wypowiada się duch mistrza. Potok pstrągowy, gdyż o nim tu mowa, powstaje pośród chłodu skał i wszystko jest w nim w ciągłym ruchu - burzliwa woda i materiał dna. Z niedowierzaniem przyjmujemy do wiadomości informację, że w jego warze potrafią egzystować żywe istoty. Woda w potoku, poza chwilami gwałtownych przyborów, jest krysta­licznie czysta. Nieustannie mieszając się z powietrzem na bystrzynach i szypotach, nasyca się tlenem, a jej niska temperatura czyni to nasycenie trwałym i wysokim. Zauważmy też dalszą cechę potoku: nawet wtedy, kiedy staje się górską rzeką, nigdy nie pokrywa się lodem. Z kolei latem woda w nim podgrzewa się tylko z rzadka i na krótko, w stopniu - na odczucie ludzkie - zaledwie umiarkowanym. Do takiej właśnie rzeki, nie­sfornej zdawałoby się i nieprzyjaznej, muszą się przystosować jej mie­szkańcy. Za pana górskiego potoku ludzie uznali pstrąga potokowego-rybę piękną i niebywale dzielną. Przystosowawszy się do surowej rze­czywistości swej krainy, zamienił on dotkliwą konieczność w bezwarun­kową potrzebę: w warunkach „lepszych", „wygodniejszych" nie potrafi żyć; odpowiada mu właśnie bystry prąd nad kamienistym dnem, woda choćby płytka, ale zimna i doskonale natleniona. Takimi bowiem stały się i utrwaliły podstawowe wymogi gatunkowe gospodarza górskiego stru­mienia. Z pojedynczego przykładu wysnuwamy ogólniejszą refleksję: między rybą (gatunkiem) a środowiskiem musi panować zgoda! Zasada ta ma moc bezwzględnego prawa. Dotyczy ona tak pstrąga na wyżynie, jak i ryb z rzeki nizinnej, które także cechują oryginalne przystosowania i gatun­kowe wobec siedliska żądania. Ryby zjawiają się w rzece, która spełnia ich wymagania; przepadają jak duchy, gdy odmieni swą naturę. Ta ref­leksja nad prawem rzeki okaże się płodna w praktyczne pouczenia i skutki. Drapieżny pstrąg potokowy nie żyje w gatunkowym osamotnieniu. Wobec asystujących-mu ryb uznany został za gatunek przewodni, podczas gdy reszcie przypadł status zaledwie gatunków towa­rzyszących. Są to: śliz, dwa gatunki głowaczy i strzebla poto­kowa (ostatnia - ukleja górskiej rzeki - odgrywa tak ważną rolę w zestawie pokarmowym pstrągów, że bywa specjalnie wsiedlana w ich wody metodą systematycznego dorybiania). Tam, gdzie pstrągowa rzeka toczy się głębiej i obficiej, mogą pojawiać się także trocie wędrowne, rzadziej łososie oraz aklimatyzowana u nas głowacica. Wszystkie wymie­nione gatunki, niezależnie od ich przydziałów systematycznych, tworzą charakterystyczny dla krainy zespół gatunkowy ryb. W jego cieniu pozostaje świat istot małych i najmniejszych - zespół pozostałych organizmów zwierzęcych oraz roślinnych, stanowiący dla ryb bazę pokarmową. Jest on tak samo charakterystyczny dla krainy i tak samo z nią związany jak zespół pierwszy. Zauważmy, że np. należący do niego skromny owad widelnica ma identyczne wymagania wobec rzeki, co wspaniały pstrąg. Roślin wyższych, kwiatowych, w burzliwie młodzieńczym i kamieni­stym strumieniu brak. Nie sprzyja on też zielonej oprawie własnych brze­gów. Z trudem współżyją z nim wierzby, z oddalenia towarzyszy mu olsza szara - bliska krewna nizinnej olszy czarnej; dystans utrzy­mują również drzewa charakterystyczne dla regla dolnego - z iglastych świerk, z liściastych - buk, jesion, jarzębina. W nagrzanych miejscach doliny rosną bujne ziołorosty. Z ich grona niech nie ujdzie uwagi lepiężnik biały, ważny ze względu na nizinnych pobratymców, oraz potocznik wąskolistny. Towarzyszą też pstrągowej rzece ty­powe ptaki: z żółtą piersią pliszka górska i herbowy ptaszek tej krainy - wesoły, zimujący nad potokiem pluszcz, który opanował sztukę nurkowania w głęboczki, żeby szukać na dnie żeru. Podgórska kraina pstrąga w zaskakujący sposób objawia się po raz wtóry na całej szerokości przybałtyckich równin. Pomorskim rzekom brak co prawda cech zewnętrznego podobieństwa do wyżynnych sióstr, ale podobny jest charakter obu - nie narzucająca się oczom ich środowi­skowa istota. Dostrzeżmy pouczającą wymowę tego pozornie niezwy­kłego faktu.
  • Krainy

    Stojąc na brzegu i patrząc na mijającą nas wodę, napływającą skądś nieustannie i dokądś odpływającą, nie zawsze uświadamiamy sobie, że każda rzeka ma swój życiorys. Zbliża go nam książka. Oto w każdej prawie wędkarskiej lub rybackiej obszerniejszej publikacji znajdziemy informację o czterech okresach życia rzeki, czterech jej krainach: pstrą­ga, lipienia, brzany i leszcza. Na nich i my skupimy przez chwilę uwagę, choć informacja przez powtarzanie, mogła się zbanalizować. Wymieniliśmy tu krainy w kolejności, w jakiej powinny występować w naturze. Powinny, albowiem nie zawsze bywają wzorowo uporządkowa­ne, nie każda rzeka potrafi się wykazać pełnym kompletem krain. Nie oczekujmy jednak zupełnie gładkiego przylegania uogólnionych obrazów do rzeczywistości (rys. 1). A O] o. L °7 o A O A A Rys. 1. Przekroje dolin rzecznych: 1 - głęboka i ścieśniona dolina w krainie pstrąga, 2 - lekko spłaszczona, szersza dolina rzeki lipienia, 3 -meandrująca pośród wzgórz rzeka brzany, 4 - obszerna i płaska dolina nizinna z rzeką leszcza (wg Hueta, za Starmachem)